Skocz do zawartości

Zdjęcie

Najciekawszy Rycerz Jedi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
75 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Kto jest twoim zdaniem najciekawszym Jedi? (75 użytkowników oddało głos)

Kto jest twoim zdaniem najciekawszym Jedi?

  1. Yoda (20 głosów [27.78%])

    Procent z głosów: 27.78%

  2. Obi-Wan Kenobi (17 głosów [23.61%])

    Procent z głosów: 23.61%

  3. Darth Vader/Anakin Skywalker (15 głosów [20.83%])

    Procent z głosów: 20.83%

  4. Luke Skywalker (1 głosów [1.39%])

    Procent z głosów: 1.39%

  5. Darth Maul (6 głosów [8.33%])

    Procent z głosów: 8.33%

  6. Darth Sidious/Palpatine/Imperator (1 głosów [1.39%])

    Procent z głosów: 1.39%

  7. Mace Windu (7 głosów [9.72%])

    Procent z głosów: 9.72%

  8. Hrabia Dooku (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  9. Quin-Gon Jin (5 głosów [6.94%])

    Procent z głosów: 6.94%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 23.07.2004 - |20:35|

Celowo temat brzmi NAJCIEKAWSZY Jedi, a nie np.: NAJPOTĘŻNIEJSZY (bo głosy by się rozłożyły równo na Yodę i Imperatora). Czyja historia was urzekła, kto najbardziej was zaciekawił?

A oto moja subiektywna ocena kandydatów:

Yoda - najpotężniejszy Jedi, nie można nie czuć do niego sympatii. Ponad 900 lat na karku a jeszcze się trzyma. Jak pokazał EII potrafi dołożyć (co jest idiotyczne, że w 25 lat później - EV - Yoda już ledwie zipie).

Obi-Wan Kenobi - EI i EII to porażka. Cały szacunek zyskuje dopiero w EIV, jest pierwszym nauczycielem Luke'a.

Darth Vader/Anakin Skywalker - EI i EII pomińmy chwilą milczenia... Na niego oddaje swój głos - doskonała postać, EIV-VI nie miałyby bez Vadera racji bytu. Cudownie przedstawiona postać. Miło, że na końcu okazuje się dobry. Niemiło, że w wydaniu DVD ma go zastąpić Christiansen... :angry: Ostatni z Lordów Sith (chociaż nigdy nie przedstawiono, czemu był za takiego uważany - Imperator przecież nie był Sith).

Luke Skywalker - nie, to nie jest główna postać trylogii. Tą postacią jest Han Solo. :D Sympatyczny młodzian, Moc jest w nim silna. Wraz z ojcem pokonuje Imperatora.
Co by nie mówić, to Skywalker nabiera barw dopiero w komiksach/książkach (jest tam o niebo lepszy). Złazi ta cała lukrowatość postaci i jego naiwność, jego relacje z Marą Jade pokazują go jako mądrego i doświadczonego człowieka. No i ten ostatni skan ze SW:Union - z twarzy można wyczytać wszystko...

Darth Maul - leszcz!!! Dużo gada, mało robi, idiotycznie wygląda. Ogólnie kretyn.

Darth Sidious/Palpatine/Imperator - mistrz Ciemnej Strony Mocy. Przekabacił Anakina, z Lukiem się nie udało. Samodzielnie stworzył Imperium - RESPECT! :lol:

Mace Windu - mało co o nim wiadomo, taki element humorystyczny w serii.

Hrabia Dooku - kolejny [beeep], pewnie będzie ginął przez cały EIII. Jakoś trzeba to będzie przeżyć...

Quin-Gon Jin - nauczyciel Obi-Wana. Ginie zabity przez Darth Maula.
  • 0

#2 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 23.07.2004 - |20:43|

Imperator przecież nie był Sith

A właśnie że był Sithem . Głos na Lorda Dartha Vadera a nie na Anakina Skywalkera .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#3 Merlin

Merlin

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 127 postów

Napisano 23.07.2004 - |20:55|

najciekawszy to zdecydowanie Dearth Vader - z filmów

uwzględniając też książki to najbradziej podobał mi sie Jacen Solo - kto czytał Zdrajce ten wie dlaczego.
  • 0

#4 Zyzik

Zyzik

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 23.07.2004 - |21:17|

Yoda - [...]  Jak pokazał EII potrafi dołożyć (co jest idiotyczne, że w 25 lat później - EV - Yoda już ledwie zipie).

Co w tym idiotycznego? 25 lat walki, ukrywania sie, patrzenia na rzez Zakonu i upadek Republiki robi swoje...

Obi-Wan Kenobi - EI i EII to porażka. Cały szacunek zyskuje dopiero w EIV, jest pierwszym nauczycielem Luke'a.

W EI faktycznie nie ma sie gdzie pokazac, ale w EII jest juz lepiej...

Darth Vader/Anakin Skywalker - EI i EII pomińmy chwilą milczenia... Na niego oddaje swój głos - doskonała postać, EIV-VI nie miałyby bez Vadera racji bytu. Cudownie przedstawiona postać. Miło, że na końcu okazuje się dobry. Niemiło, że w wydaniu DVD ma go zastąpić Christiansen... :angry: Ostatni z Lordów Sith (chociaż nigdy nie przedstawiono, czemu był za takiego uważany - Imperator przecież nie był Sith).

EI to faktycznie ... Ale EII? Jak dla mnie b.dobrze pokazany gniew dorastajego mlodzienca o wielkiej mocy, stopowanego przez Jedi i podpuszczanego przez Palpatine. Christiansen mi sie w tej roli podobal, ale to nie temat na dyskusje - jednym on pasuje, drugim nie, nie ma rozstrzasac. A co do powrotu na Jasna strone - coz, ja tego akurat nie kupuje... Co do DVD - no faktycznie :angry:, ale z faktu, ze wogole papcio Lucas ma zamiar w nim grzebac... Original to original - chcialbym taki, jaki wyszedl (no, poza odrestaurowaniem audio/video ;).

Luke Skywalker - (...)

Zgadzam sie w 100%

Darth Maul - leszcz!!! Dużo gada, mało robi, idiotycznie wygląda. Ogólnie kretyn.

Khem... Jak dla mnie postac z potencjalem zmarnowana przez Lucasa...

Darth Sidious/Palpatine/Imperator - mistrz Ciemnej Strony Mocy. Przekabacił Anakina, z Lukiem się nie udało. Samodzielnie stworzył Imperium - RESPECT! :lol:

He's da man;)

Mace Windu - mało co o nim wiadomo, taki element humorystyczny w serii.

Khem... Humorystyczny? Jeden z mocniejszych gosci jak dla mnie w nowej trylogii. Jackson gra go swietnie, a jego 'chlodne' teksty to klasyk. Licze ze w EIII pokaze pelnie umiejetnosci.

Hrabia Dooku - kolejny [beeep], pewnie będzie ginął przez cały EIII. Jakoś trzeba to będzie przeżyć...

Ech... Tez tak srednio ma sie gdzie pokazac. Nie ma w filmach miejsca na pokazenie jego motywow etc., a szkoda:/

Quin-Gon Jin - nauczyciel Obi-Wana. Ginie zabity przez Darth Maula.

I to w sumie racja. Nic specjalnego o nim powiedziec nie mozna. Jak i o wszystkim z EI
  • 0
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem
~~~~~~~~~~~
Forum serialu 'Third Watch' / 'Brygada ratunkowa'.
~~~~~~~~~~~
Member of SG-21 TEAM (Czestochowa TEAM)

#5 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 23.07.2004 - |21:17|

uwzględniając też książki to najbradziej podobał mi sie Jacen Solo - kto czytał Zdrajce ten wie dlaczego.

Celowo nie dawałem książek, gdyż nie wszyscy je czytali/dostęp do nich jest utrudniony. Wiesz, jak chciałem wrzucić do ankiety Marę? :lol:
  • 0

#6 Gosiek

Gosiek

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 261 postów
  • MiastoWarszawka

Napisano 24.07.2004 - |07:19|

Ja oddaję swój głos na Yodę - sam jego wygląd, akcent z jakim mówi (to zawsze wywołuje mój uśmiech :D) no i oczywiście mądrość, wiedza... A i walczyć potrafi, jak pokazał EII. Na drugim miejscu jest Darth Vader (oczywiście ten z epizodów IV - VI) - świetnie napisana i wykreowana, niemal kompletna postać. Pewnie gdyby nie był w ankiecie połączony z Anakinem (który mi się w EI i EII zupełnie nie spodobał), to dałabym mu pierwsze miejsce. Na trzeciej pozycji byłby u mnie Obi-Wan Kenobi - ten z EIV oraz Luke, ale głównie z EV i EVI.
  • 0
Blood is life
Blood is the truth...


Interesuje Cię Star Trek? Zapraszam na: www.trek.pl

#7 gmerek

gmerek

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 571 postów
  • MiastoŁódź

Napisano 24.07.2004 - |11:58|

Dla mnie również Yoda jest The Best.
A już jego walka z "Attack of the Clones" mnie po prostu rozwaliła.
A do tego widać mistrzostwo Tima Hansena w tworzeniu wizerunku Yody, bo jest bardziej "żywy" niż niejeden bohater (aktor) z krwi i kości.
No i ten jego unikatowy sposób mówienia (brawo dla tłumaczy) powoduje, że nie sposób go pomylić.

Pozdrawiam.
  • 0
"...Gdyby Pinokio wiedział jakie jest życie - nigdy nie chciałby zostać chłopcem..."

#8 JoVisH

JoVisH

    Starszy kapral

  • VIP
  • 336 postów

Napisano 24.07.2004 - |14:14|

Stawiam na Dartha Vadera. Bez niego nie byłoby cześci 4, 5 i 6. Niestety jako Anakin to już nie to samo. Szkoda, że nie można oddzielić tych postaci. Wolę go jako czarny charakter, bo w takiej postaci jest zdecydowanie ciekawszy.

PS. Castor, wprawdzie zaznaczyłeś, że to twoja subiektywna ocena kandydatów, ale uważam że twoje opisy czasem zbytnio ośmieszają niektóre postaci. Oczywiście masz prawo do swojej opinii, niemniej wydaje mi się, że w ten sposób możesz nieco wypaczać wyniki. Ludzie nie powinni sugerować się opisami postaci, ale głosować zgodnie ze swoimi przekonaniami. A dyskusja powinna toczyć się poniżej.
To tylko takie moje luźne spostrzeżenie. Mam nadzieję, że nie uraziłem?
  • 0
"...something takes a part of me..."

#9 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 24.07.2004 - |16:12|

Za najciekawszego uważam Dartha Vadera. Widzieliśmy go częściej niż Yodę. Nasi bohaterowie musieli walczyć z nim przez cały czas.
Swoją drogą Anakin miał chyba niezwykle wysoką liczbę tych midichlorianów czy czegoś tam. Czy tym samym nie powinien być przypadkiem najpotężniejszy, a nie wyręczać się Gwiazdą Śmierci. :P
  • 0

#10 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 24.07.2004 - |16:25|

Swoją drogą Anakin miał chyba niezwykle wysoką liczbę tych midichlorianów czy czegoś tam.


Kolejna głupota którą Lucas pokazał w E1 . Jęsli tak by było , że istniały by urządzenia do sprawdzania tego czy jesteś Jedi czy też nie , to na pewno Palpatine by z nich korzystał do tworzenia grupy rycerzy wiernych tylko jemu . Anakin był silnym Jedai , ale wielu było tak samo związanych z mocą jak on (i lepiej) . Widać to po samych umiejętnościach dotyczących wykorzystania jej aspektów . Bardziej przypadłą mi do gustu teoria pola energii związanego ze wszystkimi żyjącymi istotami.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#11 marjot

marjot

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 24.07.2004 - |16:55|

Pierwsze miejsce zdecydowanie Darth Vader/Anakin Skywalker, najbardziej złożona postać, przez co najciekawsza.
Nie byłbym aż tak krytyczny co do drugiej części, wydaje mi sie że balansowanie Anakina na granicy Jasnej i Ciemnej strony
to był akurat mocny punkt EII.Trzecia część pod tym względem powinna być jeszcze lepsza.
W EIV-VI już rządzi, narzędzie Imperatora od czarnej ;) roboty, ma Moc i nie krępuje się jej używać.
  • 0

#12 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 12.08.2004 - |22:45|

Ben Kenobi....

A tak przy okazji - w EI Lucas odarł z tajemniczosci i mistyki całą legendę Jedi. Te midichloriany i wogóle. Zamiast po prostu wrażliwości na tajemniczą Moc. Moc sprowadzona do tworu(zjawiska) biologicznego. Czyżby chęć uniknięcia za wszelką cenę jakichkolwiek odneisień do Boga (dawcy Mocy lub będącego Mocą, dającego stopić się z Mocą..). No cóż, Bóg jest w USA niepoprawny politycznie, mimo iż jest na ustach wszystkich - od prezydenta do szarego obywatela.

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#13 hirek

hirek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 87 postów

Napisano 13.08.2004 - |21:13|

Witam,

Głosuję na Obi-Wana. Dawno nie oglądałem Star Wars ale pamiętam go jako prawdziwego mistrza. Oceniam głównie po oryginalnym filmie.

Ankieta dotyczy Jedi i nie chcę głosować na Vadera. Niemniej jednak jest on "poza konkurencją". Od małego jest kimś wyjątkowym i jeszcze przechodzi na ciemną stronę. Najpewniej wygra w ankiecie.

Pozdrawiam
  • 0

#14 Tyria

Tyria

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 129 postów
  • MiastoKatowice :)

Napisano 19.08.2004 - |06:31|

W kwestii midichlorianów - gdyby istotnie tak było, Jedi można byłoby stać się przez transfuzję krwi :D Najbardziej debilny pomysł Flaneli, jaki zdarzyło mi się oglądać (tuż przed Anakinem pilotującym myśliwca i Ewokami).

Z filmów - no cóż, Darth Maul to Sith, Sidious też. Osobiście wolę Maula - bardzo mi się podoba jego styl walki (zastanawiam się, czy kiedykolwiek zdołam opanować szermierkę w takim stylu).

Z Jedi - oczywiście Vader, ale również Corran Horn :rolleyes: i Depa Billaba, po Shatterpoincie.
  • 0
Do. Or do not. There is no try.

Miecz jest duszą samuraja.
Jeżeli kto o nim zapomni lub utraci go
nie będzie mu odpuszczone
.

Shogun Tokugawa Ieyasu

#15 Maciek

Maciek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 21.03.2005 - |15:24|

Dla mnie najciekawszy jest Quai-Gon - rezygnacja z członkostwa rady dla posiadania własnych poglądów, może był uparty ale gdyby nie zginął losy Anakina potoczyły by sie inaczej
  • 0

#16 nomad

nomad

    Szeregowy

  • Email
  • 38 postów

Napisano 21.03.2005 - |16:44|

CUT....że w 25 lat później - EV - Yoda już ledwie zipie).

CUT...Ostatni z Lordów Sith (chociaż nigdy nie przedstawiono, czemu był za takiego uważany - Imperator przecież nie był Sith).

Wyświetl post


Zobacz gdzie Yoda mieszka... W takim klimacie tez bys ledwie zipal ;) Poza tym pamietaj, ze mieszkal na planecie na ktorej moc byla silna... Zwlaszcza ciemna strona. Nie uwazasz, ze moglo go to troche naruszyc?

Pamietaj, ze Sithem sie nie rodzisz, tylko wybierasz sobie taka droge. Tak samo jest z rycerzami Jedi. Ci stosuja jasna strone, a Sithowie wykorzystuja moc w 100% z jasnej i ciemnej strony. To jest raczej oczywiste ;) To, ze Lucas przedstawia Sithow jako istoty z piekiel, to jego prywatna wizja... Moze nimi byc kazdy ;)
  • 0

#17 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 01.05.2005 - |23:41|

Ostatnio przyszła mi do głowy niekonsekwencja Lukasa. Jedi w serii pierwszej wymagają szkolenia od dziecka aby zostać Rycerzami i Mistrzami. Ćwiczą wiele lat. Nawet Anakin. Tymczasem Luke po krótkim szkoleniu U Bena Kenobi jest już całkiem niezłym wojownikiem. A po równie krótkim szkoelniu u Yody jest w stanie walczyć z Wybrańcem Mocy - Anakinem Skywalkerem i nawet pokonać go w walce na miecze. To prawda,ze "Moc jest w nim silna" ale czyżby był lepszy niż Ojciec ? Wyszkolony Jedi a potem Sith ?

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#18 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 01.05.2005 - |23:53|

Chyba wygląda na to, że Luke to rzeczywiście był taki niesamowity madafaka, że rach-ciach i mistrz z niego. Z drugiej strony gdzie Luke pokonał Vadera? Chodzi o Epizod VI.? Ale wtedy był już prawie Mroczny Jedi, to się jakby nie liczy :P A poza tym może Vader zwyczajnie się opuścił - w końcu Imperium istniało ponad 20 lat, większość rycerzy została wytępiona u samego początku, niby z kim miał Vader "ćwiczyć"?
  • 0

#19 holger

holger

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • MiastoWronki

Napisano 02.05.2005 - |12:57|

Luke miał dużo większy potencjał, niż jego ojciec. Co prawda surowy i nie do końca wyszkolony ale...
Już w ESB, w scenie rozmowy Imperatora z Darthem Vaderem padły zdania wypowiedziane przez Palpatine`a :
" Mamy nowego przeciwnika (...) Może nas zniszczyć (...) Syn Skywalkera nie może się stać Jedi (...)"
Co do pojedynków ojca z synem - w ESB Luke przerwał szkolenie i ruszył na pomoc przyjaciołom uwięzionym na Bespin. Przybył do Cloud City, starł się z Vaderem i... wpierdal dostał okrutny :) . W RotJ było już nieco lepiej. Jednak pokonał ojca dopiero wtedy, gdy prawie przeszedł na CSM. Gdy zapanował nad nim gniew, agresja i strach o bliskich.
Jeśli zaś chodzi o "opuszczenie się" Mrocznego Lorda - po pokonaniu Obi-Wana w ANH - nie miał równych sobie przeciwników. Następnym był dopiero jego własny syn. W międzyczasie, "umilał" sobie czas walką z coraz to bardziej upgrade`owanymi droidami pojedynkowymi - vide "Cienie Imperium".

Użytkownik holger edytował ten post 02.05.2005 - |14:24|

  • 0

#20 elbereth

elbereth

    Kapral

  • Email
  • 234 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 02.05.2005 - |15:31|

jeśli chodzi o NAJCIEKAWSZEGO wojownika (nie nazwe ich Jedi bo nie wszyscy wymienieni byli Jedi) to mój typ to Dooku.
niby poddal sie on ciemnej stronie ale tak nie do konca, co mam na mysli: nie stal sie tak mroczny i zepsuty do cna jak palpatajn czy vader, mam wrazanie ze pozostalo w nim cos dobrego. przyklad: w EII mógł zaciukac anakina i obiego ale zamiast tego tylko ich pociąl :]
wg mnie fajnym motywem jest wlasnie ciemny jedi ale dzialajacy w dosc dobrej sprawie (hrabia taki nie jest ale najbardziej pasuje mi do takiego typu)

poza tym mial fajny miecz :] (rękojesc)

mam nadzieje ze zrozumieliscie o co mi chodzi... podobnie bylo z (moglem pomylic imiona) Kypem Durronem (tym co latał niszczycielem słonc i niszczyl wszystko co imperialne)

co do vadera to mysle ze faktycznie mógł sie troche opuścic i "zdziadzieć." wszak mial juz chyba z 4-5 dych na karku i strate konczyn i wpadniecie do lawy... takie rzeczy moga popsuc kondyche :P

Użytkownik elbereth edytował ten post 02.05.2005 - |15:33|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych