---------------
EVOLUTION
---------------
Numer: 7-11
Scenariusz: Damian Kindler i Michael Shanks
Reżyseria: Peter DeLuise
Postacie: Bratac, Jacob, Dr. Lee, Ramius, Przyboczny Ramiusa, pułk Raynolds, Rafael, Jaffa, Chalo, Rogelio, Adal
---------------
1. Streszczenie
Teal'c spotyka Terminatora, przynosi go do SGC, potem SG-1 bez Daniela próbuje złapać superżołnierza, a Daniel znaleźć jakieś urządzonko.
2. Dobre punkty
- Mocne postacie poboczne z serialu mamy: Brataca i Jacoba. Oprócz tego mniej ważne takie jak: Reynolds (którego poznajemy w 214 i pojawia się później w 503, 609, 618...), Dr Lee (poznajemy w 418 i pojawia się też w 615)
- Anubis: "I'll be back" yeee... W końcu wątek który przywróca Anubisowi siłe. Anubis jest the best, trochę histori Goauldów poznajemy, dużo o Goauldach
- Terminator (superżołnierz), cała strzelanka i próba rozwalenia go przez oddziały SG. Obstawianie wrót, zakładanie zasadzki akcja z C4, polem siłowym, strzelaniem, dymem, odcięcie drogi do wrót.
- Próba przekonywania tego Jaffa. To było super.
- Przesłuchanie więźnia
3. Złe punkty
- Jack... chodzi o jego brak. Gdybyście widzieli jak się ucieszyłem gdy pojawił się na ekranie w około 15 minucie. Możliwe że był to też wpływ że był z Sam, ale nie czepiam się szczegółów. Ale się pytam czemu go nie było na odprawie. Bratac przybywa z jakimś superżołnierzem i go nie ma tam gdzie jest reszta SG1. Owszem gdyby to było jeden raz. Zaczyna się wydawać że Jack ma gdzieś już działanie w SG1. To że Sam wtajemnicza w to co się działo wcześniej Jacka nie polepsza faktu że go tam nie ma! Jack powinen być na odprawie i być na bieżąco. Oprócz tego mamy tu typową robotę dla Janet ze skalpelami, DNA, falami mózgowymi i innymi rzczami. Gdzie jest Janet? Czemu Sam - astrofizyk zajmuje się tym!
- Czemu Dr. Lee który jak na razie zajmował się raczej techniką (furlingów w 615) wyrusza z Danielem na rajd po dżungli. Czemu Hammond puścił Daniela w trochę niebezpieczny teren tylko z jednym człowiekiem. Po co wynajmowali przewodnika!
- Przepraszam, czy to ma być to super emocjonująco tajemnicze zakończenie. Daniel gdzieś utknął w dżungli w Hondurasie z jakimiś tam rebelantami. Brakuje też tego by wątek sąsiedni zakończył się emocjonująco (np. Jack i reszta złapani przez superżołnierza). Mamy tutaj reszte SG1 bezpiecznie bawiącą się w bazie i znający niemal rozwiązanie problemu bo uzyskali adres planety tego wojownika. I proszę nie strzelać... ale mnie nie obchodzi czy Daniel zginie w tej dźungli czy nie. Jak zginie to i tak ożyje dzięki jakiemuś Władcy Systemu (film) sarkofagowi (201) , narzonej która ma sarkofag (208), Oma go przeniesie w inny wymiar (521).
- Zobaczył Teal'ca i dostał zawału? No nie... litości. To naprawdę trzeba mieć szczeście.
- Super groźny super rozwalacz Jaffa i Hammond pozwala go przynieść na Ziemie? Aby co?... rozwalił całą ziemie! Już nieraz mieliśmy problemy z takimi przypadkami. Niby nie groźne, ale jednak groźne. Popatrzmy np. na 519 - Meance gdzie przyniesiono Reesee.
4. Analiza (aaa... już nie chce mi się rozpisywać tutaj)
A. Anubis wrócił
A więc mamy malutką historię sarkofagu. Niejaki Telchak który był władcą systemu odkrył urządzenie Pradawnych na podstawie którego stworzył sarkofag. Potem Anubis dołączył się do walki o to urządzonko. Mamy tu kolejny dowód że technologia Goauldów oparta jest na technologi Pradawnych. Kolejny też dowód że na Ziemi tej technologi jest całkiem sporo.
5. Spostrzeżenia
- Zdjęcie maski tego superwojownika wyglądało jak zdejmowanie maski tych obcych bodajże (tak znienawidzonego przez niektórych filmu za proamerykanizm) z "Dnia Niepodległości"
- Mówiąc o proamerykaniźmie... ta flaga USA strasznie rzucała mi się w oczy podczas odprawy na której to Jacka nie było!
- A więc Sam sobie postji, a Daniel i Jacob usiądą...
- Daniel popisał się znajomością jakiegoś tam języka
- Parę typowych chwytów filmowych o których nie wiem co myśleć czy to dobrze czy źle. Pierwszy to zbliżenie na gościa który przysłuchiwał się pierwszej rozmowie Daniela i Lee z przewodnikiem i od razu wiemy że on coś zaszkodzi naszym. Drugi to siła dolara... no naprawdę czy już sił powietrznych USA nie stać na zorganizowanie własnego przewodnika i jakiegoś większego wsparcia dla dwóch bezradnych naukowców. Albo też znalezienie świątyni poprzez przypadkowe wpadnięcie do niej.
- Hej! Użyli korytarza od windy na pozimie 27 do pomieszczenia Hammonda. W tym odcinku sprzęt filmowy znajdował się pod logiem SGC przy schodach krętych (dlatego tamtej części poziomu 27 nigdy nie widzimy).
- Proszę, proszę... kto napisał ten odcinek. Michael Shanks wraz z innym scenarzystą Damianem Kindlerem. Shanks już raz reżyserował odcinek, teraz mógł spróbować siebie w scenariuszu. Oprócz tego mieliśmy już trzy scenariusze na podstawie pomysłów aktora grającego Tealca - Judge (518, 619, 710)
- Dosłownie zemdlałem z wrażenia gdy zobaczyłem Jacka w pomieszczeniu odpraw pod koniec. Zemdlałem... aaa
- Dobra. Nick z 321 został wspomniany, jednak co się z nim stało? Bo za bardzo nie zrozumiałem z tej gadki Daniea.
6. Ship raport
Parę cytatów:
Jack: Co jeśli się nie pojawi [superżołnierz]?
Sam: Wrócimy do domu jak przypuszczam. (Sam spojrzała w bok, Jack tak spuścił głowe)
Sam: Pole działa wewnętrznie, nie zewnętrznie.
Jack: Aha (podnosi tak ręke, Sam go naśladuje też podnosząc ręke i zgadnijcie co? Wchodzą razem do windy!)
Sam: "O. To poszło nieźle" (to by powiedział Jack gdyby nie Sam, ja mam odczucie że Sam go naśladuje)
Jack: "Poszło nieźle"
Jack do Sam: "Rozpoczynam zakłady" (ooo... jak shipers uwielbiają zakłady... to temat tylu fanficów...)
7. Śmieszne
- Jack: "Nie przybyliśmy tutaj by zabić ciebie! Naprawdę. Mam rację?" (reszta kiwa głową)
- Jack: "Nie kupiłeś tego co nie?"
- Jack: "Hej. Hej. Mała rozmowa cię zabije?"
8. Podsumowanie
Ogólnie co mogę powiedzieć. Zawiedziony jak zwykle. Owszem zazwyczaj pierwsza częśc dwuodcinkowca nigdy nie miała powalać z nóg (wyjątek 611) i głównym punktem takiego odcinka dla mnie jest tajemnicze zakończenie. Tymczasem mamy scenke gdzie Jack spogląda na Sam bo Daniel zginął gdzieś w puszczy z wojownikami.
Odcinek dobry pod względem tematyki. Mamy tu Goauldy, mamy strzelanie, mamy powrót do mocy Anubisa i za bardzo nie wiem czego mam wyczekiwać w zapewne lepszej kontynuacji tego odcinka w grudniu. Daniela pewnie uwolnią statkiem Goauldów i rozwalą planetę wojowników tą substancją którą wynajdzie Tok'Ra? To brzmi zbyt łatwo przewidująco i mam nadzieje że się mylę. Tymczasem ogólnie odcinkowi 7,5/10 za całokształt, wiele dziwnych błędów i za zakończenie.
---
Ten temat jest kontynuacją tematu z archiwum: Swego rodzaju kontynuacja
który znajduje się tutaj

Logowanie »
Rejestracja









