No ale żeby wnieść coś do tematu sensownego, to powiem że lepszego humorystę fantasy, i to w jakże moim ukochanym humorze brytyjskim, nie czytałem. Co więcej nie uwierzę w to, że Neil Gaiman jest lepszy od Pratchetta (a są szaleńcy, którzy tak twierdzą). Autor cechuje się świetnym poczuciem humoru, a świat który wykreował na plecach A'tuina jest niemniej szalony niż nasza rzeczywistość, do czego zresztą często nawiązuje w swoich książkach. Do tego lekka, stosunkowo łatwa literatura, do której po prostu chce się często wracać
Użytkownik nAzGuL22 edytował ten post 25.05.2008 - |15:43|

Logowanie »
Rejestracja








