w skrócie:
Użytkownik elbereth edytował ten post 06.04.2008 - |01:51|
Napisano 06.04.2008 - |07:38|
Napisano 06.04.2008 - |08:12|
Napisano 06.04.2008 - |08:25|
Napisano 06.04.2008 - |09:20|
Napisano 06.04.2008 - |10:59|
Napisano 06.04.2008 - |11:15|
No właśnie mam ten sam feeling. Jakaś conspiracy theory się chyba nam na forum rodzinie przeczytałem całego ale mam dziwne wrażenie ze oni czytają nasze forum i to dość dokładnie i inspirujemy ich do tworzenia. mam tylko nadzieje ze to nie będzie kompletna klapa.
Chyba chłopaki naprawdę wzięli sobie do serca krytykę z "Atlantis-zób to sam"we pitched an expensive series -- the idea we have is not cheap. I think we've proven ourselves, so ... 'Can we please have enough money to do it right this time?' And, if not, then honestly I don't want to do it. Why do it wrong?"
Napisano 06.04.2008 - |11:42|
Napisano 06.04.2008 - |16:51|
Napisano 07.04.2008 - |16:02|
Napisano 07.04.2008 - |20:03|
Użytkownik superius edytował ten post 07.04.2008 - |20:04|
Napisano 07.04.2008 - |20:09|
Napisano 07.04.2008 - |20:20|
Napisano 07.04.2008 - |20:40|
Napisano 10.04.2008 - |16:09|
Napisano 10.04.2008 - |23:36|
Napisano 11.04.2008 - |11:31|
Napisano 11.04.2008 - |15:59|
Napisano 11.04.2008 - |17:50|
Co do natomiast "ubogich kuzynów BSG" to muszę się tutaj lekko uśmiechnąć. Bo prawda jest taka, że to BSG jest "ubogim kuzynem" SGA czy SG-1. Nie dysponując takim budżetem BSG musiało wprowadzić przeróżne triki, by nie przekroczyć limitu. Wystarczy porównać jakość modeli statków z BSG do SGA, jakość tekstur. Przecież cała heca z cylonami w formie człowieka stała się tak ważna, bo to pozwala zaoszczędzić pieniądze. Rezygnacja z bogatego isntrumentarium SF pozwala użyć rekwizytów z innych planów etc.
Napisano 11.04.2008 - |18:44|
Tak ci się tylko chłopcze wydaje. Mylisz gwiazdy z ich odbiciem na powierzchni stawu. Widzisz biegłość filmmakerów i ich sztuczki i tricki uznajesz za finansową wyższość.Jesli chodzi o budżet... Oj chyba właśnie budżetowo BSG łyka SGA/SG-1 na śniadanie.
To oceń sobie na jakość tychże ^^ Jeszcze nie widziałem osoby, która by mi nie przyznała w tej kwesti racji. Poza tym to jest fakt i ja sobie tego nie zmyśliłem-poczytaj sobie komentarze producentów. I spórz na ilość detali wysokiej jakości w takiej aurorze a w takiej galactice i porównaj jakość. Modele w galactice sa gładziutkie jak pupcia niemowlaka, a niedostatki są ukrywane efektami świetlnymi. Po prostu dajesz się zwieść klimatem, jaki wytworzono w BSG. Ale to ni oznacza, że mają lepsze SFXy.Poczynając od właśnie modeli statków (SGA: BC-304, hiveshipa, wraight cruiser, F-302, Dart, aurora class, i jeden model statków "travellersów")
Muahahaha. Naiwniak. Myślisz, że ile setów ma BSG? Nie więcej niż SGA. Mamy tak-jedna wersję kajuty, jedna wersję pokoju pilotów, pracownię-przerobiona z pokoju "karcianego", grającego jeszcze role szpitala, mamy mostek-całkiem spory, mamy wreszcie pokład lądowniczy i więzienie, w którym należy przesunąć kilka ścian, by trzymać dowolne pomieszczenie. Znalezienie komponentów do tych pomieszczeń, aby nadać im "industrialny" charakter jest dziecinnie proste, wystarczy skoczyć choćby na złomowisko. Co jeszcze z setów tam mamy? Gabinet na "Colonial One"? I to wszystko. No i maksimum dwa do trzech korytarzy (tego przy mostku nie liczę)-na przykład te dla Pegasusa były robione tak, że po prostu wpierniczono dyktę pod sufit tych z Galactici i zasłonięcie paru lamp. Mostek już zrobiono od podstaw, ale jest maciupki, a kajutę kapitana zrobiono z przeróbki nieśmiertelnego pomieszczenia uniwersalnego. No, jest też pomieszczenie robiące za dowolną maszynownie-ale jeśli dobrze pamietam, wypożyczają sobie do tego kawałek fabryki.Bardzo ograniczona scenografia (Atlantis to w sumie dwa rodzaje korytarzy, poddasze studia, i kilka pomieszczeń. Reszta jest po prostu lekko zmienionymi wariantami tych pomieszczeń.
A ja radzę zerknąć na sety z SG tak: mamy set SGC, składający się na prawie tyle pomieszczeń, ile ma cały BSG, jest Atlantis, które ma też około tylu pomieszczeń, do tego dochodzi nam set dla statku goa'uld, asgardu, BC... Mam wymieniać dalej?Spójrz jeszcze ile pomieszczeń przypada na niemały w końcu BC-304.),
Pfff. Statystów w BSG ani SGA dużo nie ma, często robią za nich ludzie pracujący przy obsłudze. Poza tym- ty chyba nie wiesz, jak wygląda efekt specjalny. Polega on na tym, byś go nie widział. To raz. Po drugie-taki "be all my sins remebered" to tak na oko z 5 miliońców. W SGA budżetowe podejście jest takie; robimy parę mocnych odcinków i wydajemy na nie połowę budżetu, a resztę zapychaczami utykamy. Podejście BSG natomiast jest takie: robimy minimum SFX, skupiamy się na aktorach i scenariuszu, wielki wypierd robimy na koniec sezonu i potem tanio ciągniemy go przez połowę następnego, jako bezpośrednia kontynuację historii.ilość statystów czy efekty specjalne (Nie mówię że złe, ale jest ich bardzo mało.
Polemizowałbym. Sztuczne ruchy, drętwa tekstura-to ja już wolę make-up, który jest i tańszy i lepszy. poza tym tostery pojawiają się nie za często.Wraight to tylko makeup. Dla porównania dam Cylon Centurion. W pełni cyfrowy i dobry efekt cyfrowy.
Że co? Co ty mi tu wciskasz? Bo pęknę ze śmiechu. To też producenci powiedzieli-ze oszczędzają na tym kasę. To, że widać kilka tych samych egzemplarzy tego samego aktora na ekranie to prosty trick filmowy, nie wymagający setek godzin przed komputerem... To tanie jak barszcz, naprawdę, tylko czasem z tym nieco zachodu, jeśli chciałoby się budować zbyt długie i interaktywne sceny-to upierdliwe jest. Zresztą, podobny efekt może osiągnąć w domu każdy,dysponujący cyfrową kamerą chociażby. Nawet za pomocą zwykłego aparatu lustrzanego można zrobić zdjęcie, gdzie jedna osoba będzie powielona wiele razy i będzie robiła za każdym razem co innego. Wystarczy odpowiednio założyć filtry ^^To samo w walkach kosmicznych. Rzadko do nich dochodzi, a zazwyczaj też walczy bardzo mało jednostek. Na ziemi też walczy zazwyczaj do max 12 osób na raz). Cylońskie "skóry" to jest w sumie droższe rozwiązanie niż oszczędność. Bo wymaga multiplikowania postaci.
Nie miałbym nic przeciwko temu, by dodać trochę ciekawszych relacji między postaciami, rozciągając rozwiązanie ich problemów na wiele odcinków. To da się zrobić, nie rezygnując z cech SG. Na przykład takie docinki jak "Cold lazarus" czy "Secrets" odebrałem bardzo pozytywnnie.A co do mojej wypowiedzi że może być BSG dla ubogich: Właśnie się boje że będą chcieli zrobić z tego SF drama. Bo dzięki BSG drama jest teraz w modzie.
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 11.04.2008 - |18:51|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych