Film ogladalem dosc dawno i szczerze mowiac to juz go zapomnialem bo byl dosc cienki pod wzgledem fabuly. Jedyne co mnie w nim urzeklo to troche dziwne rozwiazanie graficzne, bo momentami wydawalo mi sie ze gram w jakas najnowsza gre bo grafika byla dosc podobna a niekiedy lepsza.
Komiksu co prawda nie widzialem ale wiem jedno, do Hellboya to mu duuzzzzzoooooooo brakuje.
Co do wersji to ja tez mialem ta z kiepawo cichym dzwiekiem i kiepawo sztywna akcja bo jak pamietam to ogladalem go o 1 w nocy i troche przysypialem ze wzgledu na mnigosc akcji
OCENA 4/10 no za graficzke 5/10
Co do grafiki, to dla fana komiksów Bilala nie ma w grafice tego filmu nic dziwnego ponieważ jest ona bardzo udanym odzwierciedleniem grafiki jego komiksów .
Próba porównywania sztuki Bilala, zaliczanego przez znawców do najwybitniejszych mistrzów komiksu europejskiego do amerykańskiej popsieczki typu Hellboy jest żenująca.
TREŚĆ Hellboya napewno jest bardziej rozrywkowa ale reszta...
Jeżeli mogę coś polecić to wpierw przeczytać całą Trylogię Nikopola (Targi nieśmiertelnych,
Kobieta pułapka oraz Zimny równik ) a potem spokojnie oglądnąć film i wtedy go ocenić.