Skocz do zawartości

Zdjęcie

The Last Samurai (2003)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 Grinch

Grinch

    Nie będziesz mi tu przebywał obok stopy!

  • Administrator
  • 1 304 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 23.06.2004 - |09:49|

Film dawno już był w kinach. Ja miałem okazję oglądać go dwa dni temu i musze powiedzieć jedno – najlepszy film jaki widziałem w 2004 roku. Mimo, że nie pokazuje jakiś faktów historycznych jest bardzo ciekawy i pouczający :> :P. Mi najbardziej (zresztą jak zawsze) podobała się bitwa. Armia zbuntowanych Samurajów przeciwko nowej armii Cesarza. Efekty specjalne super, drastycznie upadające konie, dużo krwi ;] i ten obraz po bitwie :o To wszystko doprawia nam znakomita muzyka Hansa Zimmera, jak zawsze świetna i idealnie dobrana do tego co dzieje się na ekranie.
Teraz złapałem bakcyla na tego typu filmy ;] Zresztą co widać po moim avatarku ;>

Dołączona grafika

Dołączona grafika
  • www.gwrota.com

#2 Spike

Spike

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 65 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 24.06.2004 - |21:34|

Zgadzam sie z przedmowca, film jest rewalacyjny! Jednak mi w tym dziele najbardziej zainponowala finezja i zrecznosc tworcow w przedstawieniu kultory calej Japonii a w szczegolnosci (!) samych Samurajow.
Brawa dla TC, choc bez Oscara :(
  • 0

#3 sgsprzem

sgsprzem

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 25.06.2004 - |12:31|

mnie rowniez bardzo sie film podobal, chociaz recenzje zebral marne. a najbardziej to podobali mi sie samuraje (samurajowie?) i ich niezachwiane poczucie honoru. podobny klimacik maja komiksy z serii "usagi yoijmbo". chociaz wystepuje tam krolik-samuraj, nie jest to komiks dla dzieci. polecam!
  • 0

#4 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 26.06.2004 - |16:48|

o film rewelka, świetnie ukazana filozofia dalekiego wschodu, konflikt przeszłości z przyszłościa, świetna rola Toma Cruisea, ale najlepsze sąsceny walki i muzyka....

Najlepsze sceny są jak w końcowce nowa armia cesarska oddaje hołd Katsumoto a potem jak Nathan oddaje hołd Cesarzowi Japoni .... To należy obejżeć !
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#5 koziu

koziu

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 141 postów
  • MiastoCzestochowa

Napisano 26.06.2004 - |17:59|

nio zgadzam sie z wami film godny polecenia mnie najbardziej sie podobal styl zycia i mentalnosc samurajow no i oczywiscie bitwa taki film daje do myslenia a sceny walk z mieczem tez niezle byly kurka ogladalem go dosc dawno ale chyba zaras sobie wlacze jeszcze raz :D
  • 0
"... jak nie ma tego tutaj, to jest gdzieś indziej i tam tego poszukam ..." K.Puchatek

#6 cube

cube

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • MiastoBiałystok

Napisano 03.07.2004 - |18:23|

tiaa film moze i fajny ale niestety nadal jest to film amerykanski, zdecydowanie za duzo hollywoodzkiego wycielania. zapomnialem wspomniec o natychamiastwym opanowaniu sztuki wladania mieczem przez algrena, hmm jakze proste musi to byc ? skoro "prawdziwi" samuraje uczyli sie tego od malego, a nasz bohater opanowuje ta sztuke niemalze od razu :]. Co do znakomitego oddania obyczajow dalekiego wschodu calkowicie sie zgadzam, bylem tez pod wrazeniem niesamowitych krajobrazow, roslinnosci i samych ludzi zamieszkujacych te tereny :P. Niestety ostatni samuraj nie ustrzegl sie amerykanskiego patosu...

Użytkownik cube edytował ten post 03.07.2004 - |18:25|

  • 0

#7 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 03.07.2004 - |18:57|

Częściowo zgadzam się z przedmówcami, jednak muszę z przykrością zauważyć, że w "Ostatnim samuraju" nie została prawidłowo przedstawiona kultura Dalekiego Wschodu, a w szczególności Japonii - to przede wszystkim wyobrażenia scenarzystów i reżysera. Tom Cruise rzeczywiście świetny, jednak większość faktów z filmu uważam za całkowite przegięcie - polecam zapoznanie się z Zagubiony w przekładzie Ostatni Samuraj. Ale i tak przyjemnie się ogląda, szczególnie sceny walki :)

Użytkownik Promethe edytował ten post 03.07.2004 - |19:02|

  • 0
Dołączona grafika

#8 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 04.07.2004 - |10:26|

tiaa film moze i fajny ale niestety nadal jest to film amerykanski, zdecydowanie za duzo hollywoodzkiego wycielania. zapomnialem wspomniec o natychamiastwym opanowaniu sztuki wladania mieczem przez algrena, hmm jakze proste musi to byc ? skoro "prawdziwi" samuraje uczyli sie tego od malego, a nasz bohater opanowuje ta sztuke niemalze od razu :]. (...)

Oczywiscie nei zauważyłeś, ze władał mieczem bardzo dobrze jeszcze zanim Samurajowe "go przygarnęli"
Takze chyba nie zauważyłeś, ze on nigdy nie wygrał we walce ze samurajem - raz mu sie udało zremisować !
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#9 cube

cube

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • MiastoBiałystok

Napisano 05.07.2004 - |22:04|

Oczywiscie nei zauważyłeś, ze władał mieczem bardzo dobrze jeszcze zanim Samurajowe "go przygarnęli"
Takze chyba nie zauważyłeś, ze on nigdy nie wygrał we walce ze samurajem - raz mu sie udało zremisować !

tak, ale to nadal amerykanski kicz, a ty chyba nie ogladales ostatniej bitwy, gdzie najwieksi i najwyrzymalsi samuraje(samurajowie :/) gina, a tylko niezwyciezony i niesmiertelny kapitan Algren uchodzi calo :]
  • 0

#10 bahari

bahari

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 118 postów
  • MiastoGród Kraka

Napisano 05.07.2004 - |22:56|

jak na amerykanski film - dobry. jak na film - sredni conajwyzej. -_- ale kazdy wlasny gust... dla mnie dobrym filmem jest kino pokroju dancer in the dark,k-pax,interstate 60,25th hour, joe black, fear and loathing in las vegas czy wreszcie fight club
jesli ktos chce obejrzec dobry film o samuraju to ja polecam ghost doga. o wiele lepszy imho od samuraja ;]
  • 0

#11 121277

121277

    Wielki Organizator

  • VIP
  • 561 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 14.07.2004 - |14:41|

Ładny, przyjemny ale nie porywający.
Spodziewałam się czegoś dużo lepszego.
Cruise jest dobrym aktorem, ale po nomincji do Oskra też myslałam, że zgra lepiej.
Jedyne, co naprawdę się udało filmowcom, to stworzenie niepowtarzalnego klimatu, który oddaje kulturę orintu w piękny sposób.
  • 0
Daleka droga
do serca człowieka
zimnego jak głaz

Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas


Dołączona grafika

Mój świat

#12 Sławko

Sławko

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 25.07.2004 - |11:06|

Oczekiwałem troszeczke więcej kupujac bilet do kina, ale mówi sie trudno. Niekture scenki były fajne, ogólnie film był sredniej klasy.
  • 0

#13 Zyzik

Zyzik

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 25.07.2004 - |11:20|

Oczywiscie nei zauważyłeś, ze władał mieczem bardzo dobrze jeszcze zanim Samurajowe "go przygarnęli"
Takze chyba nie zauważyłeś, ze on nigdy nie wygrał we walce ze samurajem - raz mu sie udało zremisować !

Khem, naciaganie IMHO... Gdzie mial sie tego nauczyc? W USA? W kraju kultu broni palnej? Gdyby powiedzmy byl Francuzem, to rozumiem, opanowanie sztuki walki mieczem samurajskim moglo mu sie udac tak szybko... Ale Amerykanin? Nawet remis z jednym z najlepszych z Japonii to przesada...
Zgadzam sie z tym, co napisali przedmowcy... Wszystko pokazene pieknie, walki swietnie przedstawione, ale doskonalosc filmu zabija nadmierny patos i naiwnosc. Na ostatnich minuitach filmu nie wiedzialem czy smiac sie czy plakac... Dobrze, ze chociaz cesarscy zolnierze klekali, a nie zaczeli salutowac...
  • 0
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem
~~~~~~~~~~~
Forum serialu 'Third Watch' / 'Brygada ratunkowa'.
~~~~~~~~~~~
Member of SG-21 TEAM (Czestochowa TEAM)

#14 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 25.07.2004 - |13:25|

Khem, naciaganie IMHO... Gdzie mial sie tego nauczyc? W USA? W kraju kultu broni palnej? Gdyby powiedzmy byl Francuzem, to rozumiem, opanowanie sztuki walki mieczem samurajskim moglo mu sie udac tak szybko... Ale Amerykanin? Nawet remis z jednym z najlepszych z Japonii to przesada...
Zgadzam sie z tym, co napisali przedmowcy... Wszystko pokazene pieknie, walki swietnie przedstawione, ale doskonalosc filmu zabija nadmierny patos i naiwnosc. Na ostatnich minuitach filmu nie wiedzialem czy smiac sie czy plakac... Dobrze, ze chociaz cesarscy zolnierze klekali, a nie zaczeli salutowac...

Pytnanie za 100 punktów: jakiego rodzaju wojska miała w owych czasach Ameryka?. Oczywiście kawaleria, kawaleria która miała przy pasach rewolwer i własnie szable.... ale zaraz przecierz po co im szabla jak sie nie umią ja posługiwać ?. Otóz podstawą szkolenia w szkołach wojskowych w USA było (i chyba też jest a teraz ale nie w takim znaczeniu jak kiedyś) nauka władania szablą (polecam serial północ-południe). Kawaleria robiac swoje "rajdy" zawsze albo strzelała z pistoletów/rewolwerów albo cieła szablą. Nie każdy amerykanin to nieuk, gdy ktos uczy sie od powiedzmy piątego roku życia fechtunku to go opanowywuje w jakis dobry sposób. Kwestia remisu to nic innego jak rachunek prawdopodobieństwa, kiedys musiał paśc remis, baaa pewnie po kilkiunastu latach kiedyś mistrz by został pokonany - to własnie jest rachunek prawdopodobieństwa, podobnie jak w Lotto jest mała szansa trafienia "6" a jednak ludzie wygrywają.
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#15 Zyzik

Zyzik

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 25.07.2004 - |13:59|

Kawaleria? To nie sredniowiecze, gdzie jazda 'dzielila i rzadzila'... XIX w., karabiny na 'poziomie' - piechota... A juz na pewno na polnocy, gdzie tradycje jezdzieckie byly duzoooo mniejsze i zasoby ludzkie duzo wieksze. Nie mowie, ze kawalerii nie bylo - ale nie byla podstawa, a z racji tego nie byla na tyle ciezka, zeby rzucac sie na 'swiezego wroga'. Dobrze uzywana faktycznie czynila cuda, tyle tylko, ze malo kto potrafil ja dobrze uzywac.
Co do edukacji w szkolach wojskowych - nie wiem, moze bylo jak mowisz...
'Ktos sie uczy od piatego roku zycia' - taaakkk... A jak sie ktos uczy od 18? W Japonii ten 5 rok jak najbardziej. W Stanach - podejrzewam ze dopiero na owych uczelniach.
Remis - nie zwalajmy wszystkie na rachunek prawdopodobienstwa. Przy takiej postawie polskie wojsko mogloby kupic dwuplatowce zamiast F16 - 'bo moze beda mieli szczescie i przypadkiem zestrzela tego MiGa'.
'Ludzie wygrywaja' - graja miliony, wygrywa niewielu...
  • 0
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem
~~~~~~~~~~~
Forum serialu 'Third Watch' / 'Brygada ratunkowa'.
~~~~~~~~~~~
Member of SG-21 TEAM (Czestochowa TEAM)

#16 mmisiek

mmisiek

    B5 SuperFan

  • Email
  • 1 219 postów
  • MiastoKnurów ---> Śląsk

Napisano 25.07.2004 - |14:53|

dalej sie upieram przy matematyce .....

od 5 roku życia ok jak najbardziej, syn bogatego jakiegoś plantatora z południa co robi dla zabicia czasu oprócz chłostania niewolników ?. Ja bym sie uczył sobie szabelką "machac" dla zabicia czasu :)

Co do kawaleri to wydaje mi sie, że jednak była wykorzystywana dosyć długo, na filmach dokładnie widac szarże kawaleri na Indian którzy też szarżowali na koniach - wniosek w zwarciach wojsko amerykańskie musiało używac szabelek, stad ich umiejętnosci

Aha co do rachunku prawdopodbieństwa to jes tak, ze nei wiemy ile pojedynkó on tam odbył z tym mistrzem, moze na tyle duzo że w końcu zremisował ?.

Dobra ostatnie pytanie bo mi sie argumenty kończą :) - Co sądzisz o filmach kiedy koleś nic nie umiejący przyjeżdza do jakiegoś mistrza i zaraz po kilku miesiacach staje sie sam mistrzem danej sztuki walki ?. Dla mnie to bzdura wiec wolę wersje z Ostatniego Samuraja :)
  • 0
Chcesz wiedziec o jakich serialach można ze mną porozmawiac ?? Kliknij TUTAJ

Dołączona grafika

#17 Zyzik

Zyzik

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 25.07.2004 - |15:31|

od 5 roku życia ok jak najbardziej, syn bogatego jakiegoś plantatora z południa co robi dla zabicia czasu oprócz chłostania niewolników ?. Ja bym sie uczył sobie szabelką "machac" dla zabicia czasu :)

Jasne. O ile Algren byl synem plantatora... Najprawdopodobniej walczyl on jednak w wojskach Unii - a wiec z plantacjami bawelny mial tyle wspolnego co HopCola z plantacjami czego innego w Kolumbii;) Co najwyzej jako kawalerzysta Polnocy mogl kilka z nich ograbic i spalic, nic wiecej. Podsumowujac - jezeli byl z Poludnia - prawdopodobienstwo tego, ze tak szybko osiagnal poziom samuraja rosnie gwaltownie. Ale jesli faktycznie jest z Polnocy - no coz... Film pozostanie bajaniem...

Co do kawaleri to wydaje mi sie, że jednak  była wykorzystywana dosyć długo, na filmach dokładnie widac szarże kawaleri na Indian którzy też szarżowali na koniach - wniosek w zwarciach wojsko amerykańskie musiało używac szabelek, stad ich umiejętnosci

Oczywiscie ze uzywana byla jeszcze dlugo (do XXlecia miedzywojennego), a i w czasie wojny secesyjnej swoje zrobila... Jednak kawaleria Unii nigdy chyba nie osiagnela poziomu kawalerii Konfederacji. Zas co do walk z Indianami - byl to jedyny IMHO typ wojsk zdolny do przeciwstawienia im... I jasne, szabelka byla w uzyciu, jednak szlachtowanie z konskiego karku srednio ma sie do finezyjnej szermierki japonskim mieczem. A i tak strzal z rewolwera/karabinu byl skuteczniejszy (vide Indiana Jones;)

Aha co do rachunku prawdopodbieństwa to jes tak, ze nei wiemy ile pojedynkó on tam odbył z tym mistrzem, moze na tyle duzo że w końcu zremisował ?.

Tylko wiesz, w tym momencie juz nie debatujemy o kwestii prawdopodobienstwa, a o wzroscie umiejetnosci. I jezeli rozpatrujemy duza liczbe pojedynkow, to tak, remis jak najbardziej, mogl sie zdarzyc. Ale jesli mam na uwadze tylko ten jeden pojedynek (a nie bylo o jakims super treningu w filmie mowy, o wedrowkach po kraju i walkach z lokalnymi mistrzami etc.) - to juz jest naciaganie i szukanie w mega-farcie usprawiedliwienia dla glupoty zalozen scenarzystow.

Dobra ostatnie pytanie bo mi sie argumenty kończą :) - Co sądzisz o filmach  kiedy koleś nic nie umiejący przyjeżdza do jakiegoś mistrza i zaraz po kilku miesiacach staje sie sam mistrzem danej sztuki walki ?. Dla mnie to bzdura wiec wolę wersje z Ostatniego Samuraja :)

Sadze, ze to tez glupota. Ale jezeli mowimy o bzdurze w gatunku 'Karate Kids', to to jeszcze 'lykam', bo dzieciak przewaznie nie walczyl z nativ-fighterami, a z ludzmi Zachodu, takimi jak on. Ale kiedy w OS gosc po ~roku moze walczyc jak rowny z rownym z jednym z najwiekszych mistrzow miecza na calym swiecie - to juz mnie naprawde skreca. I wlasnie dlatego przymykam oko na tego typu bzdury, tylko szkoda zmarnowanego filmu, ktory naprawde mogl sie stac klasykiem... A gdy pomysle co by bylo gdyby za rezyserie wzial sie np. Kurosawa.... Ech...
  • 0
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem
~~~~~~~~~~~
Forum serialu 'Third Watch' / 'Brygada ratunkowa'.
~~~~~~~~~~~
Member of SG-21 TEAM (Czestochowa TEAM)

#18 Kirkor

Kirkor

    Kapral

  • Użytkownik
  • 184 postów
  • MiastoGdansk

Napisano 07.08.2004 - |16:04|

Jeśli chcecie obejrzeć dobry film o samurajach i kulturze japońskiej to tylko Kurosawy. Co do Ostatniego Samuraja to widać ze jest produkcją amerykańską. Japonia modernizowała się na wzór Pruski, Niemiecki a nie Amerykański i to od Niemców kupowali broń. Co do szybkiego nauczenia się władania mieczem, to jest możliwe wcześniej posługiwał się szablom więc musiał przestawić się na miecz. Pół roku to dużo czasu. Bardziej mnie zastanawia jak można tak szybko opanować język japoński. A i samurajowie są przedstawieni troszkę za pięknie.
  • 0

#19 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 07.08.2004 - |17:26|

A mnie w filmie najbardziej rozczuliły ostatnie słowa ginącego samuraja - Były po Angielsku .

A tak poważnie , film nakręcony przedewszystkim dla amerykaninów , dla nich taki film to prawie jak prawda historyczna . A dla wszystkich innych , obejżeć , pozachwycać się Tomem Criusem i zapomnieć.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#20 marcinssdd

marcinssdd

    Plutonowy

  • Email
  • 496 postów
  • MiastoJawornik

Napisano 07.08.2004 - |18:45|

A tak  poważnie , film  nakręcony przedewszystkim dla amerykaninów , dla nich taki film to prawie jak prawda historyczna . A dla wszystkich innych , obejżeć , pozachwycać się Tomem Criusem  i zapomnieć.

Dobrze gada! Dać mu wódki !!!

Film dobrze się ogląda, ale jak się człowiek zacznie zastanawiać i analizować pewne sceny, to zaczyna żałować - że zaczął (myśleć).
  • 0

Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć: digart.pl
Dołączona grafika





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych