Skocz do zawartości

Zdjęcie

Podróż między naszą Galaktyką a Ori


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
91 odpowiedzi w tym temacie

#1 Hakson

Hakson

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 86 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 31.07.2007 - |00:06|

Dawno oj bardzo dawno juz nie zaglądałęm na forum a nie znalazłem interesującego mnie tematu więc prosze nie krzyczcie za bardzo jeśli już jest gdzieś odpowiedź :rolleyes:

Jeśli było o tym w serialu to cos musi być w takim razie z moją pamięcia hehe

Mianowicie jak to jest z podróżami między galaktyką Ori a Naszą?

Po co Ori superwrota ? Skoro Asgardczycy potrafią przylecieć statkiem do Naszej i dali nam technikę pozwalającą na podróże do innych galaktyk to czy istoty posiadające o wiele bardziej rozwiniętą wiedzę nie potrafią po prostu przylecieć zamiast budować superwrota itd ?
  • 0

#2 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 31.07.2007 - |05:27|

Dawno oj bardzo dawno juz nie zaglądałęm na forum a nie znalazłem interesującego mnie tematu więc prosze nie krzyczcie za bardzo jeśli już jest gdzieś odpowiedź :rolleyes:

Jeśli było o tym w serialu to cos musi być w takim razie z moją pamięcia hehe

Mianowicie jak to jest z podróżami między galaktyką Ori a Naszą?

Po co Ori superwrota ? Skoro Asgardczycy potrafią przylecieć statkiem do Naszej i dali nam technikę pozwalającą na podróże do innych galaktyk to czy istoty posiadające o wiele bardziej rozwiniętą wiedzę nie potrafią po prostu przylecieć zamiast budować superwrota itd ?

Witamy spowrotem :rolleyes:
W serialu nie jest do końca powiedziane dlaczego są im potrzebne jednak wnioskuje, że zależało im na szybkim opanowaniu naszej galaktyki.A superwrotami w chwile można przesłać posiłki itp. Nie wiemy jaka jest odległość miedzy nasza a ich glalaktyka ani jakie są możliwości napędów. Prawdopodobnie są podobne do tych które mieli Pradawni.Na zdrowy rozum Ori jako ascendenci powinni wyposarzać swoje okręty w zmyślną technologie a przykładem, że tak nie jest może być fakt że Asgard opracował na podstawie technologii swojej i pradawnych osłony ktore wytrzymuja ostrzał statków Ori (Hatak dostawał jeden strzał i po nim, Tauri po trzech - o ile dobrze pamiętam) oraz broń zdolną do niszczenia ich floty.

P.S. Pozatym w serialu jest wiele błędów i nieścisłości :rolleyes: :rolleyes:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#3 Semko

Semko

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 31.07.2007 - |11:45|

Istnieje tez mozliwosc , ze Ori zamieszkuja galaktyke bardzo odlegla od naszej a Asgardy sasiednia. Nie wiem czy byla o tym mowa w serialu, ale na moj gust skoro Pradawni opuscili galaktyke Ori i wedrowali to mogli zawedrowac nieco dalej niz po sasiedzku.
  • 0
"Well take this for what little it will profit you. As I look at you, Ambassador Mollari, I see a great hand reaching out of the stars. The hand is your hand. And I hear sounds. The sounds of billions of people calling your name."

"My followers?"

"Your victims."

#4 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 31.07.2007 - |14:46|

Istnieje tez mozliwosc , ze Ori zamieszkuja galaktyke bardzo odlegla od naszej a Asgardy sasiednia. Nie wiem czy byla o tym mowa w serialu, ale na moj gust skoro Pradawni opuscili galaktyke Ori i wedrowali to mogli zawedrowac nieco dalej niz po sasiedzku.

Możliwe ale istnieje również możliwość że galaktyki ORI, Tauri i Asgardu są galaktykami sąsiednimi z tym że miedzy galaktyką ORI a naszą jest dużo większa odległość niż ta miedzy galaktyką Asgardu. Tylko że to nie wyjaśnia obecności superwrót. Skoro statki są budowane z pomocą ORI to powinny mieć bardzo efektywne silniki nie wspominając już o uzbrojeniu i osłonach (pomoc ascendowanych istot do czegoś zobowiązuje)
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#5 Hakson

Hakson

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 86 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 31.07.2007 - |17:10|

Zacząłem właśnie oglądać SG-1 od nowa i tak mnie właśnie nałszło z tymi podróżami.

Skoro Asgardczycy potrafią tak szybko przemierzać galaktyki a nawet ludzie dzięki ich technologi to rasa tak stara jak Ori powinna to równiez robić bez problemu. Więc faktycznie może ich galaktyka leży tak daleko że ich wyznawcy by jej nie przetrwali i trwałoby za długo albo po prostu kolejne niedopatrzenie ze strony producentów. wystarczyłoby jakiekolwiek wytłumaczenie w serialu i byłby spokój a tak jednak mnie bynajmniej to troche nurtuje. Choć jeśli czegoś nie pomyliłem to drużyna w 1 z nowych filmów wyruszy do galaktyki Ori to może wówczas to wytłumaczą. Ale wóczas to troche głupota my możemy a wiele bardziej zaawansowana od nas rasa nie potrafi. Co do potrzeby natychmiastowego podboju to nie wierzę by istoty jak Ori były tak niecierpliwe by upływ czasu odczuwalny dla ras śmiertelnych miał dla nich jakiekolwiek znaczenie.
  • 0

#6 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 31.07.2007 - |18:47|

Więc faktycznie może ich galaktyka leży tak daleko że ich wyznawcy by jej nie przetrwali i trwałoby za długo albo po prostu kolejne niedopatrzenie ze strony producentów. wystarczyłoby jakiekolwiek wytłumaczenie w serialu i byłby spokój a tak jednak mnie bynajmniej to troche nurtuje. ......... Ale wóczas to troche głupota my możemy a wiele bardziej zaawansowana od nas rasa nie potrafi........

Dzięki tym niedopatrzeniom mamy o czym prowadzić dyskusje. A jeśli chodzi o niedopatrzenia ze strony producentów to nie ma sie co dziwić. Wiele osób na tym forum udowodniło że wie wiele więcej na temat podstaw fizyki i praw natury w porównaniu z twórcami. Czekamy do filmu - szkoda ze tak długo
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#7 pixey

pixey

    Kapral

  • Użytkownik
  • 177 postów
  • MiastoLBN/ Krk

Napisano 01.08.2007 - |17:08|

Można długo dyskutować na ten temat. Ja jednak uważam, że po prostu twórcy nie mieli pomysłu na odcinek, więc wymyślili jakieś fajne, widowiskowe (ooo tak... ;) ) zagrożenie, gdzie można było dodatkowo wspomnieć o odwadze Vali... I zwyczajnie nie przejmowali się "konsekwencjami". To wszystko... :P
  • 0
WACKO!!

#8 michal_zxc

michal_zxc

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 382 postów

Napisano 02.08.2007 - |11:51|

Tylko że to nie wyjaśnia obecności superwrót. Skoro statki są budowane z pomocą ORI to powinny mieć bardzo efektywne silniki nie wspominając już o uzbrojeniu i osłonach (pomoc ascendowanych istot do czegoś zobowiązuje)

Alterianie byli tymi którzy rozwijali technologie. Ori się upajali swoimi obrzędami religijnymi... Po ascendencji nie mieli powodu do jakiejś zmiany w sposobie myślenia, więc wydaje mi się że Ori mają taką technologie jaką rozwinęli Alterianie miliony lat temu gdy jeszcze żyli z nimi jako jedna społeczność.
  • 0

"Nie możesz kontrolować co się dokładnie zdarzy, jest tyle rzeczy do ogarnięcia, ale intencje pomagają obrać kierunek. Jeśli masz dobre intencje to masz większe szanse że wszystko skończy się dobrze" Trance Gemini - Andromeda
The Secret <- Polecam


#9 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 03.08.2007 - |08:30|

Alterianie byli tymi którzy rozwijali technologie. Ori się upajali swoimi obrzędami religijnymi... Po ascendencji nie mieli powodu do jakiejś zmiany w sposobie myślenia, więc wydaje mi się że Ori mają taką technologie jaką rozwinęli Alterianie miliony lat temu gdy jeszcze żyli z nimi jako jedna społeczność.

Do końca chyba nie jest to prawdą. Gdyby tak było statki ORI nie byłyby tak doskonale rozwinięte pod względem defensywnym i ofensywnym. Wiemy że Alteranie odłączyli się miliony lat temu ale chyba w tamtym okresie nie mieli jeszcze tak zaawansowanej technologii. Gdyby tak było to w momencie kiedy prowadzili wojnę z Wraith nie musieli by opuszczać miasta. Nie ważne by było ile przeciwników jest. Ich technologia rozwineła by się na tak wysoki poziom, że dwa, góra trzy statki Pradawnych mogło by śmiało walczyć z kilkoma statkami Wraith na raz bez strat własnych. W SG-1 widzimy jak statek matka Goaul'd wlatuje z impetem w OriShip i mamy boom. Statek Ori nie naruszony a Hataka nie ma. Zważywszy na to że Hatak miał osłony (słabe ale miał) a Wraith ich w ogóle nie posiadają to taki statek Pradawnych przeleciał by przez statek Wraith jak przez masło

P.S. Sorki jeśli post jest mało czytelny
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#10 kamkaw

kamkaw

    Kapral

  • Użytkownik
  • 176 postów
  • MiastoTrzebinia

Napisano 03.08.2007 - |10:27|

Tak ORI musieli rozwijać technologie samodzielnie, ale prosze nie rozmawiajmy już o tym dlaczego Pradawni przegrali z Wraith bo to sie staje nudne :P

A wracając do tematu to technologia napędowa Orishipów to moim zdaniem technologia II klasy Pradawnych z uwagi że od superwrót na Chulak lecieli kilka godzin a to przecież w tej samej galaktyce.... Zastanawia mnie to że wogóle Pradawni wprowadzili podział napędów, zapewne napęd I klasy jest ZNACZNIE bardziej skomplikowany, kosztowny i pewnie potrzebuje ogromnych ilości energi...
Wiemy że Ori używają nie ZPMów tylko mini-gwiazd (przynajmniej na to mi wyglądają te świecące kulki z tyłu :) ) i pewnie czerpią energie z syntezy lekkich jąder co może nie wystarczać na zapotrzebowanie napędu + osłony itp... No dobra nie wiemy i to są moje domysły tylko, ale nie korzystają z ZPMów :D
  • 0
████████████████████████
Rip SG-1

#11 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.08.2007 - |15:36|

Tak ORI musieli rozwijać technologie samodzielnie, ale prosze nie rozmawiajmy już o tym dlaczego Pradawni przegrali z Wraith bo to sie staje nudne :P

A wracając do tematu to technologia napędowa Orishipów to moim zdaniem technologia II klasy Pradawnych z uwagi że od superwrót na Chulak lecieli kilka godzin a to przecież w tej samej galaktyce.... Zastanawia mnie to że wogóle Pradawni wprowadzili podział napędów, zapewne napęd I klasy jest ZNACZNIE bardziej skomplikowany, kosztowny i pewnie potrzebuje ogromnych ilości energi...
Wiemy że Ori używają nie ZPMów tylko mini-gwiazd (przynajmniej na to mi wyglądają te świecące kulki z tyłu :) ) i pewnie czerpią energie z syntezy lekkich jąder co może nie wystarczać na zapotrzebowanie napędu + osłony itp... No dobra nie wiemy i to są moje domysły tylko, ale nie korzystają z ZPMów :D


Hmmm, zdaje sie ze w pierwszym odcinku 10 sezonu widzielismy zrodlo energii Orishipa. Jest wielkosci czlowieka, z tego co pamietam. "Gwiazdka" jest na pewno czescia tego systemu, ale co i jak-nikt nie wie. Wazne, ze fajnie wyglada :P

Wydaje mi sie, ze do tej pory seriale operowaly w bliskiej nam przestrzeni galaktycznej, czyli w grupie lokalnej drogi mlecznej a najdalsza galaktyka wydaje sie ta z Pegaza-Asgard, ktory potrafi pokonac droge miedzy swoja galaktyka a nasza w kilka sekund ("Fragile Balance"* "Point of View") mial pewne trudnosci w dotarciu do Atlantis (w jendym z odicnkow dr. Weir mowi, ze Asgard ja "podwiozl" i ze zajelo to 4 dni, czyli tyle, ile wyciska Dedal z ZPM-em na pokladzie-a wiemy, ze mamy hipernaped Asgardzki, ktory wymaga tylko odpowiedniej ilosci energii, by dzialac na poziomie szaraczkow). Tak wiec chyba do tej pory wszystko dzialo sie w promieniu 4 milionow lat swietlnych.

Co do napedu I i II klasy, to zdaje sie, ze mozna stosowac ten wolniejszy, miedzygwiezdny zawsze i wszedzie, ale miedzygalaktyczny tylko do podrozwania miedzy galaktykami. Innego wyjscia nie widze. Najwyrazniej hiperprzestrzen rozni sie w zaleznosci od tego, czy ma "nad soba" jakies duze skupisko materii, czy raczej-jak mowi wspolczesna nauka-tej materii brak (vide "ciemna materia").

Kolejna subiektywna uwaga: Ori dali swoim statkom tyle potegi, ile bylo potrzebne, bazujac na danych, jakie zebrali w momencie gdy Daniel i Vala pojawili sie na ich podworku i tyle, na ile zdolali sie zorientowac po scoucie priorow (pamietajmy, ze Alteranie zakryli nasza przestrzen przed wzrokiem Ori, ktorzy moga na nia patrzec tylko oczami wyznawcow). Poza tym podejrzewam, ze roziwjanie mysli techniczno-naukowej ascendatow idzie w innym kierunku, niz naszej. To jest tak, jak z kuszami. W sredniowieczu byla to straszna bron-chciano jej nawet zakazac, bo byle kmiot mogl za jej pomoca sprzatnac szlachetnego przedstawiciela rodu w cwale na bojowym rumaku w zbroi pelnoplytowej. Obecnie tez mamy kusze, luki, ale sa wykonane za pomoca naszej wiedzy z dziedziny materialoznawstwa, metalurgii, fizykii, dynamiki i aerodynamiki wzbogaconej o wiele lat uzytkowania takich ustrojstw. Maja wieksza celnosc, zasieg i sile razenia, ale nadal to sa kusze i nie mozna ich porownac z bronia strzelecka, ktora urywa czlowiekowi glowe, szyje i pol torsu z odleglosci dwoch kilometrow. A wlasnie taki rodzaj broni dzisiaj rozwijamy. Gdybysmy chcieli dozbroic szyko sredniowiecznych wiesniakow, to dalibysmy im wlasnie kusze i luki z naszych czasow, zamiast dawac kalasze ktorymi mogliby sie sami pozabijac, albo atomowki, ktorymi mogliby zrobic nam krzywde i z ktorych dzialania i konsekwencji uzycia nic by nie rozumieli. OK, moze niektorym mozna by dac np. karabin maszynowy, ale nic wiecej. I tak to wyglada w przypadku orishipow-dali wiesniakom to, co moga obsluzyc, w miare zrozumiec i dobrze wykorzystac, nie robiac sobie krzywdy i nie zagrazajac samym Ori, za to dajac absolutna przewage nad potencjalnym przeciwnikiem. (powyzsze poronwnaie jest nieco przesadzone, ale chyba kumacie czacze)

* W "Fragile Balance" mozna jednak zalozyc, ze Thor tylko sie teleportowal do nas, nie uzywajac do tego swojego statku w zaden sposob-skorzystal z sprzetu na okrecie Lokiego, byc moze wykorzystujac ta sama zasade fizyki, o ktorej mowil przywodca Tollan w "Enigmie".

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 17.08.2007 - |15:39|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#12 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 22.08.2007 - |09:59|

Tak mnie wczoraj w nocy naszło. Chyba nie powinno brać się pod uwagę że Pradawni i ORI rozwijali się samodzielnie. Teorie tą może potwierdzać fakty że Vala i Daniel przebywali jakiś czas w galaktyce ORI. Tam nasi źli Ascendenci dowiedzieli się o Taur'i i całej naszej galaktyce - a skąd - poprzez sondowanie umysłu Daniela. Teraz skoro Daniel był Ascendentem a jak wiemy Oma Desala podczas odsyłania go na niższą płaszczyznę nie wymazała mu pamięci tylko wiedzę ukryła w jego podświadomości, zatem Ori nie powinni mieć trudności z jej wydostaniem, jeśli taka maszynka Repli - Carter była wstanie ją posiąść.
Pytanie brzmi jak dużo wiedział Daniel. Moim zdanie mimo jego krótkiego pobytu wśród Ascendentów posiadł ogromna wiedzę. Widać to dobrze w odcinku w którym Repli - Carter sondowała jego umysł. Mimo tak ogromnej liczebności replikatorów nie nadążała z przyswojeniem a sam Daniel powiedział że nie będzie w stanie jej posiąść gdyż wszechświat jest nieskończona.
Wiec skoro Daniel miał tak ogromną wiedzę powinien znać konstrukcje broni i napędów Pradawnych po ich odejściu z galaktyki ORI.

Możliwe że to kolejny błąd reżyserów.

A wy co sądzicie o tej teorii.
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#13 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 22.08.2007 - |18:40|

Ja tam sadze, za latwo ja obalic :P
primo: Daniel nie byl zdaje sie pelnym ascendatem, tylko na jednym z pomniejszych szczebli prowadzacych do poziomu, na ktorym obecnie sa Alteranie. Dowod: nie mial pojecia, ze sa jacys "inni"-nie spotkal ich, znal tylko Ome. Byl w tkaim "przedszkolu" dla ascendatow.
Secundo: wszechwiedza ascendatow to mit. Oni po prostu z innej perspektywy poznaja swiat, z perspektywy dla nas ogromnie trudnej do pojecia. I to sprawia, ze ich wiedza o wszechswiecie jest gigantyczna. Ale nie nieskonczona. Bo jwsli by tak bylo, to sytuacja patowa z Ori bylaby paradoksem, a dalsza ascendacja bylaby niemozliwa (zdaje sie Orlin o tym mowi, ze Alteranie chca dalej ascendowac)
Terzo: Gdy Daniel drugi raz zostal odeslany na Ziemie, Alteranie na pewno tym razem porzadnie wyczyscili mu mozg, tak, aby nic wiecej podbnego stac sie nie moglo (najwyrazniej Oma chciala troche oszukac i zostawila ta furtke, a Alteranie przymkneli na to oko, albo o tym nie wiedzieli, albo nie widzieli w tym zagrozenia-co potiwerdza po raz kolejny, ze nie sa tacy "wszech")
Quatro :nie wiemy, czy Alteranie jakos nie zareagowali na to, ze Daniel i Vala kopsneli sie do galaktyki Ori.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#14 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 22.08.2007 - |20:30|

Ja tam sadze, za latwo ja obalic :P
primo: Daniel nie byl zdaje sie pelnym ascendatem, tylko na jednym z pomniejszych szczebli prowadzacych do poziomu, na ktorym obecnie sa Alteranie. Dowod: nie mial pojecia, ze sa jacys "inni"-nie spotkal ich, znal tylko Ome. Byl w tkaim "przedszkolu" dla ascendatow.

A skąd wiesz że Ascendenci mieli takie przedszkola i dlaczego niby Daniel nie spotkał innych pradawnych. Jeśli mnie pamięć nie myli to chodziło ze inni to pradawni a nie że istnieje ktoś oprócz Omy - do momentu ascendacji Daniela uwarzano że Pradawni wygineli a Ascendenci to niematerialni (energetyczni) obcy.
Daniel spotkał innych ascendentów. :P W odcinku 10x03. "The Pegasus Project" podczas rozmowy Vali, Weir, Daniela i Morgany ona sama stwierdza że :

[21187][21218]Mówisz z głębi serca, doktorze Jackson…
[21219][21261]To właśnie pamiętam najlepiej|z twojego krótkiego pobytu wśród nas.
[21262][21291]Nie pamiętasz tego,|te wspomnienia zostały usunięte,
[21292][21307]kiedy zostałeś odesłany z powrotem.

Wiec raczej sam z soba nie prowadził rozmów - napewno rozmawiał z innymi. :rolleyes:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#15 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 24.08.2007 - |13:43|

A skąd wiesz że Ascendenci mieli takie przedszkola i dlaczego niby Daniel nie spotkał innych pradawnych. Jeśli mnie pamięć nie myli to chodziło ze inni to pradawni a nie że istnieje ktoś oprócz Omy - do momentu ascendacji Daniela uwarzano że Pradawni wygineli a Ascendenci to niematerialni (energetyczni) obcy.
Daniel spotkał innych ascendentów. :P W odcinku 10x03. "The Pegasus Project" podczas rozmowy Vali, Weir, Daniela i Morgany ona sama stwierdza że :

[21187][21218]Mówisz z głębi serca, doktorze Jackson…
[21219][21261]To właśnie pamiętam najlepiej|z twojego krótkiego pobytu wśród nas.
[21262][21291]Nie pamiętasz tego,|te wspomnienia zostały usunięte,
[21292][21307]kiedy zostałeś odesłany z powrotem.

Wiec raczej sam z soba nie prowadził rozmów - napewno rozmawiał z innymi. :rolleyes:


Prawda pozorna, bo niepelna. Daniel w szostym sezonie nikogo nie spotkal (sam o tym mowi), dopiero gdy probowal usunac Anubisa zostal powstrzymany przez Ome. Do tego punktu nie spotkal nikogo oprocz Omy. W siodmym sezonie Daniel zostaje odeslany z powrotem. Czas miedzy 6x22 a 7x01 najpewniej spedzil na obronie swojego postepowania i swoich czynow wobec sadu Pradawnych, ktorzy mieli dosc jego mieszania sie w sprawy planu nizszego i Oma nie mogla go juz bronic. I wtedy sobie pogadal z Morgana i reszta.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 24.08.2007 - |13:44|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#16 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 24.08.2007 - |21:54|

W sumie może i racja znając stosunek Daniela do ludzi. Wolałby przesiedzieć cały dzień na studiowaniu książki niż aktywnie uczastniczyć w życiu członków SG. Tylko raczej jego brak kontaktu z innymi Ascendentami jakoś mi nie pasuje. Daniel miał specyficzne podejście do Pradawnych, przewyższał nawet MacKaya jeśli chodzi o chęć poznania i rozmowy z nimi. Więc dziwne by było że nie prowadził rozmów w momencie kiedy miał taką sposobność. To tak jakby człowiek poszedł do nieba i nie miał ochoty porozmawiać z Bogiem i w zastępstwie pójść pozwiedzać :rolleyes:. Daniel był takim typem człowieka że prędzej Ascendenci od niego ucieki bo zadawał by im za duzo pytań.

Sorki za OT :rolleyes: :rolleyes:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#17 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 28.08.2007 - |16:12|

A nikt nie wpadł na to, że Pradawni mogą nie mieć rozwiniętej technologii hipernapędu tak bardzo jak Asgardczycy? I że dopóki się z nimi nie spotkali i nie wymienili technologiami latali na zasadzie: wolny statek leci, leci, leci i jeszcze leci, ustawia wrota w interesującym miejscu, a potem to już z górki.

Asgardczycy wrót nie mieli (bo to z kolei technologia Pradawnych), więc pakowali wiedzę w hipernapęd, stąd rezultaty takie jakie są.

Jeżeli Ori odłączyli się od reszty Pradawnych zanim ci spotkali Asgard, to mogli po prostu nie mieć skąd wziąć nowszej technologii i dopiero po naparzance tu i tam, sondowaniu Daniela i co tam jeszcze udało im się zbudować taki "szybki" napęd, a i to nie do końca udany, bo nie byli w stanie "siedzieć na ogonie" temu okręcikowi wiejącemu w "Unending".

Przy okazji - Goa'uld mają technologię bazującą o ile się nie mylę na technologii pradawnych, ba mieli jednego de-ascendowanego przez jakiś czas za jednego z szefów, a mimo to nie byli w stanie zbudować szybkiego hipernapędu, ba, przed SG1 ich okręty wlekły się po galaktyce jak muchy w smole.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#18 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 28.08.2007 - |16:19|

50 mln lat temu Pradawni latali na hipernapędzie między galaktykami;

30 tys. lat temu Asgardczycy nie mieli napędu nadświetlnego;

[sarkazm] taa to zdecydowanie wskazuje, że Asgardczycy mieli lepszy hipernapęd[/sarkazm];
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#19 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 28.08.2007 - |17:00|

A skąd wniosek, że 30 tys. lat temu nie mieli hipernapędu? Tylko nie mów, że z "Revelations", bo tam o niczym takim nie mówią.

O ile się też nie mylę okręty z SGA (Aurora) nie miały intergalaktycznego napędu, tylko międzyplanetarny. Żeby mógł w miarę szybko polecieć miedzy galaktykami, trzeba się było natrudzić.

Użytkownik Zarathos edytował ten post 28.08.2007 - |17:11|

  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#20 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 28.08.2007 - |20:35|

powiedzieli, że Asgardczycy byli w stazie podczas podróży międzygwiezdnej; co znaczy, że podróż trwała długo; podróże międzygwiezdne z hipernapędem nie zajmują tyle czasu, żeby trzeba było używać stazy; no więc jak nie powiedzieli??; powiedzieli wyraźnie;

co do Aurory nie miał napędu międzygalaktycznego, bo nie był do tego zaprojektowany; jednak ekipa Pradawnych mogła zmodyfikować silniki do podróży międzygalaktycznej; myślisz, że jeśli byli w stanie przerobić gorsze silniki na lepsze to nie potrafili konstruować takich z napędem między galaktycznym??; absurdalna IMHO argumentacja;

Użytkownik inwe edytował ten post 28.08.2007 - |20:36|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych