Children of the GodsSezon 1, odcinek 1Moja ocena: 9,5/10
Scenariusz: Jonathan Glassner i Brad Wright
Reżyseria: Mario Azzopardi
1. OpisJack wraca do roboty, Daniel gubi żonę, Sam chce się siłować na rękę z Jackiem, a Teal'c przechodzi na jasną stronę mocy!
2. Dobre punkty-
Wiele sensacyjnych odkryć - To jest chyba zaleta każde odcinka pilotowego jakiegokolwiek serialu. Tutaj mamy sytuacje w której po niemal definitywnym zakończeniu w filmie wszystko z powrotem wraca do działania. Mamy tutaj ponowne otwieranie wrót, powrót Jacka do czynnej służby wojskowej, oraz powrót Daniela na Ziemie. Oprócz tego takie sensacyjne wiadomości jak to że wrota prowadzą na nieskoczenie wiele planet, rozpoczęcie działalnosći przez bazę "Stargate Command" oraz początek wątków takich jak porwanie Sha're i Skary, walka z Apofisem czy też Kowalski opanowany przez Goaulda.
-
Stosunki w drużynie - Wiele ciekawych momentów obrazujących pierwsze etapy stosunków naszych bohaterów. Na początek poznanie Jacka z Sam podczas pierwszej odprawy. Dalej moment gdy Jack zaprasza Daniela do siebie i rozmawiają przy piwku. Następnie parę ciekawych momentów gdzie Sam i Daniel mówią naukowo czy też rozmawiają bardziej prywatnie o Share. I na koniec pierwsze rozmowy Teal'ca z Jackiem.
-
Muzyka - Muzyka z pilota jest chyba jedną z najlepszych i bez niej ten odcinek już nie byłby ten sam. Nieraz pod jej wpływem mogą przejść nawet dreszcze. Tutaj jeszcze dodatkowym plusem jest to że muzyka ma niewątpliwie wiele podobieństwa do tej z filmu.
-
Działania wojskowe - Już na samym początku mamy żołnierzy, potem mamy wiele odpraw z generałami z pełnym umundurowaniem naszych bohaterów. Oprócz tego oczywiście prawdziwa działalnośc wojskowa czyli strzelanie, wybuchy, osłanianie, rakietnice.
-
Ujęcia - Trzeba tu wyróżnić dwa ujęcia które zapadają mi w pamięć. Pierwsze to przejście z pożegnania Daniela na Abydos do SGC gdzie kamera tak bokiem z tyłu wrót przechodzi i słyszymy jeszcze głos technika mówiący o nadchodzacym tunelu. Drugi moment to gdy statek Apofisa podlatuje do wrót na Chulack.
-
Nowi bohaterowie - Można to uznać bardziej za plus ogólnie serialu, jednak gdzie tego nie wymienić jak w pilocie. Takie postacie jak Sam Carter czy też Teal'c okażą się bardzo cenne dla serialu. Szczególnie w sezonie szóstym i siódmym. Jeszcze należy oczywiście wspomnieć generała Hammonda, który okaże się nie taki zły jak to teraz wygląda.
3. Złe punkty-
Drobne błędy reżyserskie - Człowiek zawsze musi znaleźć powód do narzekania. Wielu początkujących fanów od razu zauważy nie znając przyszłych odcinków błąd tego jak powrócił Apofis przez wrota na Ziemi (który zawsze można wytłumaczyć). Oprócz tego bardziej spostrzegawci zauważa że sceny gdy otwierają się wrota nie zawsze zgadzają się z wyglądem pomieszczenia w danej chwili.
4. Spostrzeżenia- W filmie wrota znajdowąły się w innej bazie wojskowej.
- Jack ma laptopa i teleskop.
- Gdzie się podział symbiont z tego zabitego Jaffa na początku?
- SGC zawiera w danej chwili 9 drużyn badawczych.
- Nagość! To chyba jedyna "naga" scena w serialu.
5. Ship raportNiemal w całym odcinku zauważyłem ogromną ilość scen w których Jack i Sam ustawieni są obok siebie. Szczególnie rzuciło mi się w oczy że dla równowagi gdy Daniel siedzi obok Sha're pokazują Jacka siedzącego obok Sam. Oczywiście pierwsze spotkanie i bojowe podejście Sam do obrony swojej płci. Tak otwartej rozmowy na temat własnych "organów" nigdy potem nie będzie na ekranie. Rozmowa jest zaskakująca i śmieszna w wiele momentach np. słowa Hammonda: "bo jest bardziej inteligentna od pana pułkowniku". Na dyskusje o organach Jack natychmiastowo siada z nieznanych powodó i na koniec możemy tylko czekać na walkę na rękę naszych bohaterów. Kolejna miła scenka podczas przejściu przez wrota i śmieszne momenty ("chciałem powiedzieć że panie pierwsze", wrzucenie Sam przez wrota) oraz słowa Carter że kiedyś Jack ją polubi. On jej odpowiada wyolbrzymieniem że "już ją ubóstwia"!
6. PodsumowanieTen odcinek jest wspaniały i już na starcie pokazuje to czym jest dla mnie dobry odcinek! Drużynowość SG1, miltaria, dobra akcja. Jeszcze tutaj dochodzi wspaniała muzyka i wiele przełomowych odkryć i nowych bohaterów. Odcinek jak dla mnie bliski ideału. 9,5/10
Zmiany w recenzowaniu.
Powód: brak czasu i maturka niedługo (a mimo to i tak wsyzstkie recki do Sezonu 1 napisze :|)
Odrzucam: dogłębne analizy wątków (oprócz jednego), śmieszne (wypisanie cytatów zawsze czas zajmuje)
Ship: To właśnie tej jeden wątek który zostawiam, będzie tam dowolne błache gadki, interakcje i inne bzdety na temat Sam i Jacka.
Mój cel: Ocenić, a nie streszczać i opisać odcinek! (jeśli coś naprawdę nadaje się do analizy to wtedy stworzy się nowy temacik np. "Postać Sam", lub "Rebelia Jaffa"... itd itp...
ODPOWIEDZI :
Ja tam uważam że w środku filmu troche zabardzo zwolili tempo chyba tylko by przedłóżyć sam odcinek
Filmu? :> oki... W każdym odcinku dłuższym musi być zwolnienie tempa. Swoją drogą ja tego zwolnienia tempa nie widziałem! I nawet nie wiem o który moment chodzi. Może o rozmowe Daniela z Jackiem, ale mi się wydawała nawet ciekawa! Odprawa Hammond na temat misji na Abydos miała super wstawkę z przemówieniem o powstaniu SGC.
a samo przeście Teal'c na strone ziemi toche mocno naciagane ale to w końcu moje zdanie.
Tak można to tak ująć. Jednak ten błąd (tak samo jak z tym mrozem na twarzy po wyjściu z wrót) zostaje wyjaśniony w 502 - Thershold.
Najwyższą ocenę rzeczywiście trudno postawić, a z drugiej strony wiemy że to odcinek "nadzwyczajny".
Bardzo mądre słowa

... dlatego nie dałem 10 :>
Tyle powinien trwać przeciętny odcinek SG-1.
Wiele jest odcinków dwuczęściowych, a nie zawsze jest tyle pomysłów by stworzyć z jakiejś histori odcinek dwuczęściowy.